Ogólnopolska Konferencja Chiropterologiczna, Krynica-Zdrój, 22-24 marca 2013 r.

Drukuj
1 2 3

Po kilku latach przerwy polscy chiropterolodzy wreszcie mieli mieli okazję się spotkać. Niegdyś nasze konferencje odbywały się corocznie, ale w ostatnich latach tradycja ta zaginęła – ostatnia miała miejsce pięć lat temu. Tym razem okazją do spotkania był program ochrony podkowca małego, realizowany przez Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „pro Natura”. Konferencja stanowiła podsumowanie projektu realizowanego obecnie dzięki dofinansowaniu Unii Europejskiej i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Odbywała się pod hasłem „Wypracowanie czynnych metod ochrony nietoperzy. Wykorzystanie doświadczeń projektu Ochrona podkowca małego w Polsce”.

 


Nasze spotkanie rozpoczęło się w piątek późnym popołudniem pokazem zdjęć Łukasza Płoskonia ilustrujących działania prowadzone dla ochrony podkowca w ciągu ostatnich czterech lat, począwszy od zamykania wejść do najcenniejszych zimowisk, poprzez działania edukacyjne, a skończywszy na najbardziej spektakularnych - remontach strychów i dachów w zabytkowych, karpackich cerkiewkach. Kilka zdjęć poświęconych zostało specjalnie zakupionemu na potrzeby projektu odkurzaczowi do usuwania guana zalegającego na strychach. Dzięki niemu praca ta stała się szybsza, bezpieczniejsza, a nawet podobno przyjemna. Na zakończenie swoje zdjęcia pokazał Maurycy Ignaczak, opowiadając o wyprawie do rumuńskich jaskiń, gdzie obserwował setki różnych podkowców, podkasańce, nocki długopalce...

Wieczorem, po kolacji, mieliśmy okazję wreszcie, po latach, porozmawiać o ostatnich ciekawych obserwacjach, działaniach ochroniarskich i wszelkich innych nietoperzowych problemach. Nie zabrakło również wspomnień z minionych konferencjach – ciągle jeszcze są wśród nas tacy, którzy pamiętają te pierwsze. Rozmowy ciągnęły się prawie do rana.

 

Tabliczka w wyremontowanej cerkwi. Fot. Jolanta Węgiel



Pierwszy dzień rozpoczął się od wycieczki, w trakcie której obejrzeliśmy kilka wyremontowanych cerkiewek, na strychach których znajdują latem schronienie kolonie podkowców. Oczywiście przy okazji zwiedziliśmy taką cerkiewkę i posłuchaliśmy fachowych opowiadań o Łemkach, kościele prawosławnym i unickim na tym terenie, a także o architekturze cerkiewek.

 

 

W cerkwi. Fot. Jolanta Węgiel 



Po powrocie miało miejsce omówienie wyników działań związanych z podkowcami. W imieniu dużego zespołu wystąpili Rafał Szkudlarek, Andrzej Węgiel, Krzysztof Piksa, Jolanta Węgiel i Anna Bator. Omówione zostały podstawowe problemy, z jakimi borykają się polskie podkowce, oraz sposoby ich rozwiązywania, jak również wyniki badań, stanowiących integralną część projektu. Przedstawiono wyniki zimowego i letniego monitoringu, które są bardzo pocieszające – na zimowiskach można doliczyć się około 3000 podkowców, a w jaskiniach kontrolowanych od 20-30 lat obserwowany jest wielokrotny wzrost liczebności! Np. w Jaskini Ciemnej w Ojcowskim parku narodowym obserwuje się obecnie około 200 podkowców, podczas gdy w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia zimowało ich tam zaledwie kilkanaście! Ponieważ latem w koloniach rozrodczych zliczanych jest około 4000 samic, można spodziewać się, że polska populacja to minimum 8000 osobników (oprócz samic niezbędne są w populacji samce...). Biorąc pod uwagę, że podkowiec należy do gatunków wybitnie osiadłych, wyraźnie widać, jak wiele jeszcze jaskiń, które pozostają do odkrycia – a właściwie odkrytych przez podkowce, a będących tajemnicą dla ludzi.

 

 

Andrzej Węgiel opowiada o telemetrii podkowców. Fot. Jolanta Węgiel 



Telemetria podkowców pokazała, że rzeczywiście nie mogą one funkcjonować w krajobrazie pozbawionym zadrzewień i zakrzaczeń – nigdy nie opuszczały ich osłony. Kolejnym elementem projektu jest edukacja – wprowadzono tu bardzo ciekawe elementy, jak szlak podkowca, stanowiący szereg obiektów, przy których można wieczorem policzyć wylatujące podkowce. Istnieje także strona internetowa, gdzie warto zapisać swoje obserwacje.

Paweł Kmiecik zaprezentował (znowu w imieniu dużej grupy autorów) wyniki zimowego monitoringu nietoperzy na Dolnym Śląsku. Stwierdzono, że liczba zimujących nocków dużych, podkowców małych i nocków orzęsionych wzrasta. W przypadku tego ostatniego gatunku sensacja okazały się nowo odkryte partie Jaskini Niedźwiedziej, w których stwierdzono ok. 500 osobników, czyli dużo więcej niż zlicza się w całej Polsce podczas zimowych liczeń! Bardzo ciekawe było odkrycie pierwszego polskiego masowego zimowiska karlików (ok. 700 os.) na strychu katedry w Świdniku.

 

 

 

Szkoła wyremontowana w ramach projektu, będąca jednym z etapów "Szlaku podkowca". Fot. Jolanta Węgiel 



Aż dwa wystąpienia (Jana Cichockiego i Dariusza Łupickiego oraz Grzegorza Gołębniaka) dotyczyły problemu wpływu dróg szybkiego ruchu na nietoperze. Omawiano działania minimalizujące ten wpływ, jakie stosuje się na polskich drogach, oraz efekty ich wprowadzenia.

Tomasz Kokurewicz przedstawił obecny stan ochrony najważniejszego polskiego zimowiska, zlokalizowanego w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym  rezerwatu "Nietoperek". Od czterech lat gotowy jest plan ochrony Obszaru Natura 2000, jaki powstał dla ochrony tego zimowiska. Niestety wciąż czeka on na publikację, czyli wejście w życie. Dowiedzieliśmy się, że w roku 2013 obserwowano tam znowu prawie 40 000 nietoperzy! Bardzo ciekawe są ogromne zmiany liczby zimujących osobników poszczególnych gatunków – np. nocek rudy jest obecnie kilkakrotnie mniej liczny niż 20 lat temu, zaś nocek duży i nocek Natterera odwrotnie – kilkakrotnie liczniejszy! O randze tych zmian świadczą liczby obserwowanych tam nocków – np. nocek duży 20 lat temu zimował w liczbie 2000 os, a obecnie spotyka się ich 20 000!!!

 

  

Rafał Szkudlarek podczas jednego z wystąpień. Fot. Jolanta Węgiel



Drugi dzień konferencji rozpoczęła swoim wystąpieniem Aneta Zapart z Gdańska, która, w imieniu dużego zespołu, opowiedziała o badaniach nad funkcjonowaniem kolonii rozrodczej nocka łydkowłosego kryjącej się na strychu leśniczówki w Lubni. Dzięki śledzeniu 16 osobników zaopatrzonych w nadajniki dowiedzieliśmy się, że kolonia ma także inne kryjówki – wykryto dodatkowe dwie, w których przebywało po kilkadziesiąt samic. Ciekawostką jest fakt, że subkolonie były oddalone o 10 i 19 km od Lubni! Zgodnie z oczekiwaniami nocki łydkowłose żerowały przede wszystkim nad jeziorami (oddalonymi nawet o 22 km), jednak w czasie deszczu bardzo sprytnie przenosiły się na małe rzeczki – zapewne z uwagi na ochronę, jaką przed zamoknięciem dawały im drzewa porastające ich brzegi.

 

    

Uczestnicy konferencji. Fot. Jolanta Węgiel



W trakcie konferencji mogliśmy także usłyszeć również inne interesujące wystąpienia, odbyła się także sesja plakatowa – na omówienie wszystkich prezentowanych wyników nie starczyłoby miejsca. Zapraszam zatem do zapoznania się z materiałami konferencyjnymi, które niebawem ukażą się na stronie nietoperze.pl.

Na koniec usłyszeliśmy znakomitą wiadomość – już zostaliśmy zaproszeni na kwiecień 2014 do Poznania na kolejne nasze spotkanie. Tym razem sala ma być na 400 osób, zatem wszyscy zainteresowani się pomieszczą – niestety w tym roku organizatorzy musieli odmówić około stu osobom! Zapraszam zatem wszystkich zainteresowanych nietoperzami do śledzenia informacji o przyszłorocznej konferencji.

Marek Kowalski, z małą pomocą Aleksandry Wierzbickiej,
przede wszystkim podczas powrotu z konferencji na podłodze pociągu z Krakowa
(jak za dawnych czasów...)


Ocena: 7 głosów Aktualna ocena: 4

Komentarze / 0

musisz zalogować się, aby dodać komentarz... → Zaloguj się | Rejestracja